Porady

Dlaczego dziecko udaje, że nie umie czegoś zrobić?

Blog-banner-dlaczego-dziecko-udaje-ze-nie-umie-czegos-zrobic
Blog-banner-dlaczego-dziecko-udaje-ze-nie-umie-czegos-zrobic
„Nie umiem”, „Zrób ty”, „Ja nie potrafię” — to zdania, które wielu rodziców słyszy nawet wtedy, gdy doskonale wie, że dziecko potrafi daną czynność wykonać. Zawiązać buta, złożyć prostą zabawkę, ułożyć puzzle, posprzątać klocki… a jednak dziecko nagle „zapomina”, jak to się robi.

Czy to lenistwo? Manipulacja? A może coś zupełnie innego?

W rzeczywistości udawanie, że „nie umiem”, jest bardzo częstym zachowaniem u dzieci — i zwykle ma głębokie, rozwojowe przyczyny. Zamiast traktować je jako złą wolę, warto zobaczyć, co dziecko próbuje w ten sposób zakomunikować.

To nie jest cofanie się w rozwoju. To sygnał potrzeby

Pierwsza ważna rzecz: gdy dziecko udaje, że nie potrafi czegoś zrobić, nie oznacza to, że straciło umiejętność. Rozwój nie cofa się w ten sposób. To raczej sygnał emocjonalny.

Dziecko może w ten sposób mówić:

  • „Potrzebuję Twojej uwagi”,
  • „To jest dla mnie trudne emocjonalnie, nawet jeśli technicznie potrafię”,
  • „Chcę, żebyś był blisko”.

To zachowanie często pojawia się w momentach zmęczenia, stresu, zmian lub przeciążenia bodźcami.

1. Potrzeba bliskości i uwagi dorosłego

Najczęstsza przyczyna „udawania, że nie umiem” to po prostu chęć bycia blisko.

Dla dziecka:

  • proszenie o pomoc = sposób na kontakt,
  • wspólne wykonanie czynności = czas z dorosłym,
  • „nie umiem” = zaproszenie do relacji.

To bardzo widoczne u dzieci, które:

  • spędzają dzień w żłobku lub przedszkolu,
  • wracają do domu zmęczone emocjonalnie,
  • potrzebują „doładowania” bliskością.

2. Lęk przed porażką i frustracją

Czasem dziecko udaje, że nie umie, bo… boi się, że mu nie wyjdzie.

Jeśli:

  • wcześniej doświadczyło niepowodzeń,
  • było poprawiane lub krytykowane,
  • porównywane z innymi,

może unikać samodzielnych prób. Mówienie „nie umiem” chroni przed poczuciem porażki.

Dziecko wybiera wtedy bezpieczniejszą opcję:
„Skoro i tak mi nie wyjdzie, lepiej nie próbować”.

3. Zmęczenie i przeciążenie bodźcami

Dzieci bardzo często „regresują” w umiejętnościach wtedy, gdy są:

  • zmęczone,
  • głodne,
  • przebodźcowane,
  • po intensywnym dniu.

To nie cofanie się w rozwoju, lecz chwilowy spadek zasobów. Dziecko w takich momentach nie ma energii na bycie samodzielnym — nawet jeśli technicznie potrafi daną czynność wykonać.

4. Chęć sprawdzenia granic i reakcji dorosłego

Czasem dziecko testuje:
„Co się stanie, jeśli powiem, że nie umiem?”

To naturalna część rozwoju autonomii. Dziecko sprawdza:

  • czy dorosły zawsze wyręczy,
  • czy dostanie więcej uwagi,
  • czy zmieni się sposób reakcji.

To nie manipulacja w dorosłym znaczeniu tego słowa, lecz eksperymentowanie z relacją.

5. Prawdziwa trudność ukryta za pozorną łatwością

Zdarza się też, że dziecko „udaje”, że nie umie, bo dla nas dana czynność wydaje się prosta — a dla niego wciąż jest wyzwaniem.

To, co wygląda na drobiazg, może wymagać:

  • koordynacji,
  • koncentracji,
  • planowania kilku kroków naraz.

Dziecko może po prostu nie mieć zasobów na samodzielne wykonanie zadania w danym momencie.

Jak reagować, gdy dziecko mówi „nie umiem”?

1. Najpierw zauważ emocje

Zamiast: „Przecież umiesz”, spróbuj:
„Widzę, że teraz jest Ci trudno”.

To pomaga dziecku poczuć się zrozumianym.

2. Oferuj wsparcie, nie wyręczanie

Możesz powiedzieć:
„Zacznij, a ja będę obok, jeśli będziesz mnie potrzebować”.

To daje poczucie bezpieczeństwa, ale nie odbiera dziecku sprawczości.

3. Wzmacniaj wysiłek, nie perfekcję

„Podoba mi się, że próbujesz” działa lepiej niż „zrób to sam”.

4. Zostaw przestrzeń na zmęczenie

Czasem najlepszą odpowiedzią jest… odłożenie zadania. Dziecko ma prawo mieć gorszy moment.

Jak zabawa i otoczenie wpływają na to zachowanie?

Środowisko ma ogromne znaczenie. Gdy dziecko jest:

  • przebodźcowane,
  • ma zbyt wiele zabawek naraz,
  • jest zmęczone ilością wrażeń,

częściej „cofa się” w samodzielności.

Dlatego wielu rodziców zauważa, że gdy w otoczeniu dziecka jest mniej bodźców, ale są one lepiej dopasowane do wieku, dzieci chętniej podejmują samodzielne próby. Pomaga w tym m.in. rotacja zabawek i spokojniejsze środowisko zabawy.

„Nie umiem” to czasem prośba o relację, nie o pomoc

To zdanie warto zapamiętać.

Dziecko rzadko mówi „nie umiem”, bo naprawdę chce być wyręczone we wszystkim. Częściej mówi tak, bo:

  • chce kontaktu,
  • potrzebuje wsparcia emocjonalnego,
  • szuka poczucia bezpieczeństwa.

Gdy zareagujemy spokojem i zrozumieniem, dziecko stopniowo wraca do samodzielności — wtedy, gdy poczuje się wystarczająco bezpieczne.

Podsumowanie

Gdy dziecko udaje, że nie umie czegoś zrobić, nie jest to przejaw lenistwa ani manipulacji. Najczęściej to:

  • sygnał zmęczenia,
  • potrzeba bliskości,
  • lęk przed porażką,
  • naturalny etap rozwoju emocjonalnego.

Zamiast korygować dziecko słowami „przecież umiesz”, warto zapytać:
„Czego teraz naprawdę potrzebujesz?”

Bo za „nie umiem” bardzo często kryje się potrzeba bycia zauważonym.

avatar

Kidaroo